Załóż konto

Twój koszyk

Zamknij

Brak produktów w koszyku.

2 maja 2019

Czy wiedziałaś, że to jakich używasz kosmetyków ma wpływ, nie tylko na stan skóry, ale również na Twoje zdrowie? Szkodliwe substancje w kosmetykach mogą zaburzać gospodarkę hormonalną, uczulać lub podrażniać. Niebezpieczne związki damsko – męskie mają swój urok, przyciągają, kuszą. Jeśli chodzi o niebezpieczne substancje w kosmetykach warto być czujną.

Niestety w produktach pielęgnacyjnych mogą znajdować się substancje przyczyniające się do rozwoju chorób tarczycy, bezpłodności, nowotworów, a także takie, które powodują alergie kontaktowe (skórne) i wreszcie te najmniej szkodliwe, ale także niekorzystne, które sprawiają, że skóra zdecydowanie szybciej się starzeje.
 

Zwracaj uwagę co nakładasz na skórę

Twoja skóra chroni Cię przed czynnikami zewnętrznymi, ale jest jednocześnie powierzchnią oddychającą i wchłaniającą. Nie zapominaj o tym, poświęć jej uwagę. Nie traktuj jej przedmiotowo. To co nakładamy na skórę ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. Dlatego czytaj uważnie etykiety kosmetyków i innych produktów domowego użytku, zanim zdecydujesz się je kupić. Jeśli jesteś w ciąży, planujesz ją lub masz małe dzieci bądź jeszcze bardziej ostrożna.
 

Szkodliwe składniki kosmetyków

W kosmetykach i produktach domowego użytku możesz znaleźć szkodliwe, toksyczne konserwanty, silnie uczulające barwniki i składniki zapachowe, a także chemiczne filtry przenikające do krwiobiegu, które znajdują się w kremach przeciwsłonecznych, produktach do pielęgnacji twarzy, pod oczy, w podkładach, pudrach, kosmetykach do włosów, a także w produktach do higieny intymnej. Badania pokazują, że przyczyniają się do niezwykle niebezpiecznych dla zdrowia – zmian hormonalnych. Unikaj także pochodnych ropy naftowej i silikonów, które sprawiają, że twoja skóra nie oddycha.
 

Niebezpieczne konserwanty w kosmetykach

Niezwykle niebezpiecznymi i jednymi z najsilniej uczulających konserwantów są: Methylisothiazolinone /MIT, Methylchloroisothiazolinone/MCI, Kathon (MCI/MIT). Zostały one zakazane w produkcji kosmetyków, które pozostawiamy na skórze, jak balsamy i kremy, ale nadal są dopuszczone w kosmetykach, które spłukujemy. Niestety zastosowane w tych drugich mogą być także uczulające i niekorzystne dla naszego zdrowia. Te niebezpieczne konserwanty znajdują się często także w farbach do malowania ścian. Jeśli pomalowałaś pokój takim produktem, pamiętaj, żeby go wietrzyć i nie spać w nim przez dłuższy czas.

Inna grupa bardzo niebezpiecznych, drażniących konserwantów to formaldehyd i jego pochodne. Zgodnie z prawem, które zacznie obowiązywać od lipca tego roku – stosowanie formaldehydu w kosmetykach będzie zakazane. Niestety pochodne formaldehydu nadal będą dopuszczone do stosowanie w kosmetykach. Formaldehyd i jego donory znajdziesz pod nazwami: Formaldehyd , Benzylhemiformal , 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, 5-bromo-5-nitro-1,3-dioxane, Diazolidinyl urea, DMDM Hydantoin, Imidiazolidinyl urea, Methenamine, Paraformaldehyd, Sodium hydroxymethylglycinate, Quaternium-15.

Kolejna grupa konserwantów, o których zapewne dużo słyszałaś to parabeny w kosmetykach. Nie wszystkie są tak samo szkodliwe. Butylparaben i Propylparaben wpływają na układ hormonalny.  Stosowanie parabenów zostało zakazane w produktach przeznaczonych dla dzieci do trzeciego roku życia, ponieważ mogą zmieniać gospodarkę hormonalną. Parabeny w kosmetykach dla starszych dzieci i dorosłych są nadal dozwolone.

Unikaj także triklosanu. Jest toksyczny, może być podrażniający i niebezpieczny dla gospodarki hormonalnej.
 

Uwaga! Bardzo niebezpieczeństwo dla zdrowia – chemiczne filtry przenikające

Raport Światowej Organizacji Zdrowia “State of the Science of Endocrine Disrupting Chemicals” nagłaśnia problem substancji wywołujących zakłócenia hormonalne w organizmie. EDCs (ang. endocrine disrupting chemicals) to związki wykazujące zdolność interakcji z układem hormonalnym, zakłócają jego prawidłowe działanie, prowadzą do zaburzenia sygnalizacji, syntezy, funkcji, metabolizmu hormonów i mogą mieć niekorzystny wpływ na zdrowie kobiet i mężczyzn.

Zaburzenia gospodarki hormonalnej prowadzą do rozwoju chorób tarczycy, obniżenia płodności (najnowsze badania z 2018 wskazują, że już ok 20% par może mieć problemy z zajściem w ciążę), otyłości, zakłócenia dojrzewania, rozwoju nowotworów tzw. hormonozależnych: piersi, dróg rodnych, tarczycy, gruczołu krokowego.

Niestety substancje powodujące zmiany hormonalne otaczają nas wszędzie. Najbardziej powszechne to chemiczne filtry przenikające, które znajdziesz w kremach, balsamach, podkładach i pudrach, a nawet płynach do higieny intymnej. Mają nas chronić przed promieniowaniem UVA i UVB, ale jak pokazują badania – mogą przyczyniać się do zmian hormonalnych, rozwoju raka, bezpłodności, chorób tarczycy czy zaburzeń rozwoju.

Substancje te są niekorzystne także dla środowiska naturalnego: niszczą rafy koralowe. Palau – małe wyspiarskie państwo jako pierwsze zakazało ich stosowania na swoim terenie, zakaz wejdzie w życie w 2020 roku. Natomiast na Hawajach ustawa ma wejść w życie w 2021 roku.

Szkodliwe składniki znajdujące się w kremach z filtrami są szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży, matek karmiących i dzieci.

Chemiczne filtry przenikające znajdziesz m.in. pod nazwami: Benzofenon (Benzophenone–3, Benzophenone-4, Benzophenone-10), Oxybenzone, Octocrylene, Octyl Methoxycinnamate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Homosalate (HMS).

Pamiętaj także o unikaniu ftalanów, które kryją się pod nazwami: dibutyloftalan (DBP), dimetyloftalan (DMP), dietyloftalan (DEP), Ftalan dwu-2-etyloheksylu (DEHP). Wpływają na zaburzenia rozwoju, mogą powodować bezpłodność.
 

Niektóre niekorzystne związki chemiczne kuszą szybkim efektem

Ciągnie Cię do niebezpiecznych związków, chcesz natychmiast optycznie wygładzić i wyprostować drobne zmarszczki na skórze, a włosom nadać pięknego blasku. Sięgasz po balsamy z pochodnymi ropy naftowej, kremy, szampony i odżywki z silikonami. Widzisz, że twoja skóra jest wygładzona, a twoje włosy pięknie lśnią. To niestety tylko złudzenie, kiedy zmyjesz produkty z ciała i włosów, okażą się przesuszone i pozbawione życia. Niestety substancje te na dłuższą metę wysuszą twoje ciało i włosy. Nie mają niebezpiecznego działania dla zdrowia, ale sprawiają, że skóra nie oddycha, mogą tworzyć się na niej zaskórniki, szybciej się starzeje. W skrajnych przypadkach atopowego zapalenia skóry (AZS) pochodne ropy naftowej mogą stanowić barierę przed czynnikami zewnętrznymi,  nakładane jednak na zdrową skórę nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia.  Silikony są substancjami obcymi dla ludzkiego organizmu, który nie potrafi ich metabolizować, nie ulegają rozkładowi biologicznemu i gromadzą się w tkankach. Dlatego jeśli możesz unikaj ich także.

Pochodne ropy naftowej znajdziesz m.in. pod nazwami: Mineral oil (Olej Mineralny), Petrolatum, Paraffin oil, Paraffinum Liquidum, Vaseline,  Vaselinum Flavum,  Ceresin, Izoparafina, Isohexadecane,  Cera Microcristallina.

Natomiast silikony kryją się m.in. pod nazwami: Dimethicone,  Dimethiconol, Cyclopentasiloxane,  Cyclohexasiloxane, Lauryl methicone copolyol i inne z końcówkami:  …methicone,  …siloxane ,  …silanol,  …silicone.
 

Analiza składu kosmetyków

Czytając skład na etykiecie kosmetyku zawsze pamiętaj, że substancje, których jest najwięcej znajdują się na początku listy składników. Jeśli znajdziesz tam pochodne ropy naftowej, możesz być pewna, że żadne inne dobroczynne składniki nie przedostaną się do twojej skóry. Jest ona bowiem przez nie zaklejona. Niebezpieczne dla zdrowia konserwanty, barwniki znajdują się zazwyczaj pod koniec listy. Pamiętaj, że im krótszy skład kosmetyku tym lepiej. Tutaj obowiązuje podobna zasada jak w przypadku żywności.

Ściągawkę z listą niebezpiecznych składników znajdziesz na naszej stronie:
https://www.bebiocosmetiqs.pl/wp-content/uploads/2019/03/ulotka_zle_skladniki.pdf

Back to Top